Od tygodnia przechodząc koło wystaw zazdroszczę dzieciom które mają teraz wszystko podane na tacy i mogą sobie przebierać w strojach itp. Gdy ja byłam mała musiałam kombinować a gdy w końcu poszłam do sąsiadów po cukierki większość nie wiedziała o co właściwie chodzi :/ Teraz starej 19-letniej pannie nie wypada iść na Halloween, więc razem z przyjaciółką załatwiłyśmy sobie to zupełnie inaczej. Mała imprezka i sesja zdjęciowa w nocy potrafią wynagrodzić nawet brak cukierków ;)